WZP w Poznaniu w 1977 roku zlecił mi przeprowadzenie kilkunastu spotkań z niewielką grupą niezrzeszonych początkujących czy kandydujących do „pszczelarzenia”. Dla mnie spotkania były bardzo przyjemne – uczestnicy wiedzieli czego chcą, byli bardzo aktywni. Dla oszczędności czasu przeznaczonego na dyskusje obiecałem przygotowanie skryptu (24 strony), a Koledzy mający dostęp do powielaczy wykonali potrzebną liczbę egzemplarzy. Odpadła potrzeba sporządzania notatek. I tak padło na przykład hasło dziurkowania ramek za pomocą Czytaj dalej
Archiwum autora: Eugeniusz Buczyński
Złudna chwila radości
Czytanie czasopisma zaczynam od przeglądu tytułów artykułów oraz od autorów tychże. Na tej podstawie ustalam hierarchie ważności publikacji, kolejność czytania, czego mogę się spodziewać.
Dla mnie istotnym elementem, jest nie tylko tytuł sugerujący treść, ale i nazwisko autora, jako że niektórych mam na swojej „czarnej liście” – piszą bo piszą – nie są wiarygodni.
W „Pszczelarstwie (2012/10/21) miła niespodziankę sprawił tytuł artykułu Czytaj dalej
Nasz Drugi Dzierżon
W połowie marca 2013 zadzwonił Kolega z okolicy Ostrołęki. Rozmowa dotyczyła literatury pszczelarskiej. Początkowo pomyliłem Ostrołękę z Łomżą gdzie spoczywa p. Wanda Ostrowska. Rozmówca zdecydowanie stwierdził, Czytaj dalej
Warto wyjaśnić
Upadła Okręgowa Spółdzielnia Pszczelarska w Poznaniu. W kuluarach spotkań pszczelarskich, mówi się o tym kto imiennie zawinił. Spółdzielni brak – ze sprzedażą produktów jest źle – narzekamy, mówmy też o dobrych stronach działalności. Spółdzielnia nauczyła nas np.: prawidłowego przygotowania do sprzedaży miodu, wosku, itd.
Spółdzielnia poszukiwała tak zwanego sponsora strategicznego, jak już się znalazł Czytaj dalej
Czy elektroniczny miód?
Wertując roczniki „Pasieki” odświeżyłem sobie wiedzę o elektronicznej pasiece. (Jan Baczmański „Z wizytą w elektronicznej pasiece”, „Pasieka” nr 1/2009). Wczytuję się kilkakrotnie w tekst artykułu i mimo uznania dla osiągnięć Pszczelarza – kolegi Chmielarskiego, nie mogę się pozbyć niesmaku z przedstawionej relacji Autora artykułu. Czemu np. ma służyć rozważanie w czasopiśmie pszczelarskim zachowania Czytaj dalej
Ciekawostki pożytkowe
Pokonując Dużą Pętlę nad Soliną napotkałem ładną pasiekę i pracującego w niej pszczelarza. Nie przepuściłem okazji aby porozmawiać, w szczególności o pożytkach. Sympatyczny Pan Piotr uraczył mnie opowieścią o pożytku spadziowym – dominującym – w jego terenie. Otóż przed dwoma laty (1975) czekał na spadź, nie pojawiła się. Smętny zaczął żniwa, zaprzęgał konie do snopowiązałki i do pracy. Dosłownie po kilku dniach na pole przyszedł sąsiad „Piotrek, zostawiaj żniwa i biegnij do pszczół”. Pan Piotr potraktował tę wiadomość jako kiepski żart, ale jakoś trudno było mu wytrzymać z ciekawości, wcześniej zjechał na obiad i najpierw rzucił okiem na pasiekę. Pszczoły siedziały na wylotkach, nie było żadnego ruch, już złorzeczył sąsiadowi, zajrzał do nadstawki – plastry zalane i poszyte. Takiego miodobrania od dawna nie pamiętał, takie są uroki pożytku spadziowego.
Pewnego roku – jedyny raz – spółdzielnia produkcyjna zasiała grykę w odległości 4 kilometrów, połakomiłem się Czytaj dalej
Pieniądz nie śmierdzi
Przymierzają się do budowy w latach osiemdziesiątych większego, jak na owe czasy, budynku wcześniej podjąłem działania celem zgromadzenia funduszy. Oprócz rozbudowywanej pasieki zająłem się tak zwaną przemysłową hodowlą królików. W prowizorycznym pomieszczeniu znajdowała się około 250 obsadzonych klatek. W wrześniu 1981 roku odwiedziła Czytaj dalej
Wosk pewniejszy niż dolary
W pracowni – magazynie p. Jana Pyrkosza uwagę moją zwróciła duża sterta wosku. P. Jan zauważył moje zaciekawienie, uprzedził pytanie i z uśmiecham wyjaśnił Czytaj dalej
I tak nic się nie zmieni
Z początkiem 1988r. otrzymałem z redakcji „Pszczelarstwa” propozycję opracowania recenzji rocznika 1987. Nie bez oporu wyraziłem zgodę, a to z powodu mojego krytycznego spojrzenia. Spotkanie z Radą Programową miało miejsce w siedzibie Redakcji w miesiącu marcu. Atmosfera spotkania nie była zbyt sympatyczna Czytaj dalej
Partenogeneza plagiatem?
Jak wcześniej wspominałem, kolega Fijałkowski był pszczelarzem turystą. Odwiedzał również słowackich pszczelarzy. W czasie jednej z dyskusji Słowacy zarzucili ks. Dzierżoniowi popełnienie plagiatu w kwestii dzieworództwa. Na dowód tegoż zarzutu pokazali artykuł, w którym Słowak ogłosił partenogenezę wcześniej niż ks. Dzierżon. Zbulwersowany powyższym kolego Fijałkowski niezwłocznie Czytaj dalej
