Zabawne zdarzenie

Przed laty koleżanka z pracy poprosiła o informację o możliwości zakupu miodu przez Jej Teścia.

Zgodnie z moim zwyczajem podałem rodzaj opakowania, wagę i cenę. W owym czasie używałem słoików litrowych o kwadratowej podstawie i wadze miodu 1,5 kg z „górką”. W umówionym dniu przyjeżdżają Państwo Teściowie, pan – poznański jubiler – wyjmuje z teczki wagę elektroniczną prosząc o słoik do wytarowania. Trochę głupia sytuacja, bardzo denerwuje się Małżonka , przeprasza.

Zachowuję spokój napełniam słoik – kran nożowy – waga i konsternacja Pana Teścia. Po dokonaniu transakcji i uspokojeniu zapytałem o co chodziło.

Otóż, podana waga 1,5 kg litra miodu budziła wątpliwość tym więcej, że niedawno w „grubej książce o miodzie” przeczytał jakoby litr miodu ważył 1,25 kg. Nietrudno było znaleźć określoną książkę, chodziło o „Miód w kuchni” – istotnie Autor podał wyraźnie taką informację.

Już wcześniej zauważyłem , że czytelnik lub słuchacz, zapamiętuje łatwo właśnie błędny przekaz .

Moje uczulenie na tego typu zjawiska spotęgowało się.