Wspomnienie o Redaktorze Ekoradia

Kontakt z p. Andrzejem Zalewskim nawiązałem w połowie lat 90-tych przy okazji montowania kolekcji lip, w ostatnich latach nastąpiło wyraźne zacieśnienie. W wachlarzu zainteresowań Pana Redaktora znalazło się poczesne miejsce dla pszczelarstwa. W swoich audycjach mówił o dobrym polskim miodzie, o przejawach życia pszczół w poszczególnych porach roku, informował o ważniejszych spotkaniach itp. W naszych kontaktach telefonicznych często pytał o zachowanie pszczół w konkretnych sytuacjach, o zbiorach miodu, roślinności. Znacznie wcześniej niż informowały nasze środki przekazu podekscytowany zadzwonił z wiadomością o masowym ginięciu pszczół w Stanach Zjednoczonych, innym razem informował o braku miodu w sklepach w Toronto. W czasie ostatniej rozmowy w czerwcu zapytał jak to jest z Kamianną z Domem Pszczelarza. Ponieważ w tym momencie nie miałem pełnej jasności w tej kwestii – obiecałem rozeznanie i przekazanie wyczerpującej informacji. Nie zdążyłem.Któregoś czerwcowego dnia nie usłyszałem głosu Pana Redaktora, następnego dnia informacja – jest na urlopie. Czas biegnie, 16 lipca w rozmowie z kolegą pszczelarzem pada pytanie – co się stało, nie słychać p. Zalewskiego? Odpowiadam, iż zadzwonię w poniedziałek jeśli nie będzie w porannej audycji. Bezpośrednio po czasie antenowym zgłaszam się i nagrywam tekst typu: jestem zaniepokojony długą nieobecnością, jaka jest przyczyna? Polityczna, faktycznie urlop czy choroba. W miarę możliwości proszę o wiadomość. Kłaniają się lipy. Odpowiedź otrzymałem w czwartek – komunikat o śmierci, takiej wiadomości nie spodziewałem się zupełnie. Pan Zalewski był od zawsze – tak powinno być. Już nie usłyszę charakterystycznego, dobrze znanego głosu wybierając nr …6969.

Muszę wyjaśnić kwestę zwrotu: „…przyczyna polityczna…” Pan Redaktor miał zwyczaj, w swoim czasie antenowym relacjonować różne ekstremalne zjawiska pogodowe i przy niektórych dorzucał uwagi typu: niechybnie Bóg spycha z nieba na ziemie chełpiących się Aniołów; innym razem: w tym jest palec Boży. Po tejże wypowiedzi zadzwoniłem z zapytaniem czy nie było już interwencji – nie było! Nie znam przyczyny, jednak po jakimś czasie audycja została zdjęta z anteny. Tysiące listów do Polskiego Radia, zainteresowanie osobista Pana Ministra Ochrony Środowiska (wg informacji p. Zalewskiego) audycja Ekoradia wraca do łask i tak trwała niemal do ostatnich dni życia. W przeddzień Dnia Zmarłych słuchacze pierwszego programu słali SMS-y wspominające tych co odeszli w tym roku: Panie Andrzeju! Jak przetrwanym Zimę bez Pana ciepłych rad?

Niech Pana Dusze w przestworzach otula przyjazny klimat. Pana pamięci głęboki pokłon składają lipy.

Tekst powstał w 2012 roku.