Tu nie Wołyń!

W 1957 r. otrzymałem od p. Dobrosława Radomskiego małą próbkę węzy z wytłoczonymi zaczątkami ścianek o wysokości około 2~3 mm. Uznałem wówczas, że tego typu węza będzie dla pszczół korzystna. Napisałem czym prędzej zamówienie na kilka kilogramów, jako że były w tym czasie kłopoty z nabyciem węzy. Odpowiedź otrzymałem szybko, sygnowaną imieniem seniora – Edward. Pan Radomski wykona węzę wyłącznie

z dostarczonego wosku w proporcji 0,8 kg za 1 kg wosku, gdyż nie dysponuje jego nadwyżką.
> Panie Kolego! Tu nie Wołyń < Tak więc nie miałem szans na pozyskanie tejże węzy. W owym czasie nic nie wiedziałem o Pszczelarskiej Rodzinie Radomskich. Po dwudziestu latach, w czasie „rodzinnej” wizyty u Państwa Andrukowiczów w pszczelarskiej dyskusji pojawił się wątek wzmiankowanej węzy, walce do produkcji tejże przejął p. Andrukowicz. W praktyce pomysł nie zyskał zastosowania.\ 2.02 - Pocztówka Avers

2.02 - Pocztówka Revers