Trzeba czytać!

Na przełomie lat 60/70 dość często bywałem w Sielinku. W czasie poszczególnych spotkań starałem się pozyskać maksymalną wiedzę na konkretny jednostkowy temat. Na jednym ze spotkań drążyłem temat przerobu suszu. Nieoficjalnie wiedziałem, że p. dr Kalinowski posiada na swój użytek aparaturę do ekstrakcji wosku. Któreś z konkretnych pytań, zadane przy grupie pszczelarzy, zdenerwowało p. Kalinowskiego i zirytowany odpowiedział > Kolego, trzeba czytać < Miał w pełni rację. Dodam od siebie, iż w przeszłości w szkole podstawowej funkcjonowało pojęcie czytania ze zrozumieniem. Wielu z nas ma obecnie z powyższym trudności.