Pieniądz nie śmierdzi

Przymierzają się do budowy w latach osiemdziesiątych większego, jak na owe czasy, budynku wcześniej podjąłem działania celem zgromadzenia funduszy. Oprócz rozbudowywanej pasieki zająłem się tak zwaną przemysłową hodowlą królików. W prowizorycznym pomieszczeniu znajdowała się około 250 obsadzonych klatek. W wrześniu 1981 roku odwiedziła mnie grupa kolegów pszczelarzy z różnych regionów kraju uczestniczących w uroczystości w Poznaniu.

Koledzy rzucili okiem na pasiekę i z konieczności na hodowlę królików. W trakcie rozmowy przy herbacie kolega J. zapytał wprost: Czy uważa kolega, że z pszczół nie można wyżyć?  Ripostował kol. Makowicz – kolego J. – pieniądz nie śmierdzi.