Wizja kierunku działania

Dla uczczenia Tysiąclecia Państwa Polskiego ówczesne władze PRL poleciły wysadzenie w latach 1960 – 1969 w zadrzewieniach 100 mln drzew, w tym 15% lipy. Mam tu swój skromy udział, zauroczyły mnie.

Zacznę od swoistego „rachunku sumienia” – dokonanych obserwacji, zebranych doświadczeń, przemyśleń i wniosków.

Stawiam na rodzime gatunki lip – szerokolistną i  drobnolistną oraz na mieszańce z nimi, jak również na kilka dobrze od lat zadomowianych. Lipy typu egzotycznych zostawiamy ogrodom botanicznym i arboretom. Na dobrą sprawę nie do końca wiemy jakie skutki czy korzyści spowoduje upowszechnianie obcych gatunków. W tym miejscu – mimo ogromnego szacunku, podziwu dla pasji poznawania i upowszechniania lip – nie mogę zgodzić się z przyjętą linią postępowania zacnego Kolegi Mariana Modelskiego.

Za propagowaniem rodzimych lip przemawia szereg argumentów:

  • o zbiorach miodu lipowego decyduje mnogość występowania drzew;
  • leśnicy, niekwestionowani sojusznicy pszczelarzy, nie wpuszczą do lasu obcych gatunków;
  • drogowcy korzystają ze sprawdzonych, rodzimych gatunków;
  • łatwość pozyskania większej ilości materiału nasadzeniowego otrzymanego z siewu i tu znowu możliwa pomoc leśników: szkółki leśne mają istotne doświadczenie, w szczególności iż rozmnażanie lip jest kłopotliwe;
  • przy większych nasadzeniach drzewka pochodzące z siewu zakwitają nie w jednym terminie, różnica dochodzi do 12 dni.

Uwzględniając przedstawioną powyżej argumentację, proponuję praktyczny tok postępowania:

  • wyszukanie najbliższej szkółki leśnej, wcześniej prowadzone były w każdym nadleśnictwie;
  • zakupienie pewnej ilości siewek 1-2 letnich, czy już kilkuletnich drzewek. Wydatek stosukowo niewielki – siewki 0,5 – 1 zł, drzewka 10 – 15 zł, dostępne są również w pojemnikach;
  • według możliwości terenowych zakładamy mini szkółkę dla podrośnięcia drzewek, wytworzenia bryły korzeniowej, korony odpowiedniej. Do wysadzenia w otwartym terenie drzewko musi być dość duże, pokaźne – małe, drobne nie budzi szacunku;
  • podchowane drzewka wysadzamy na upatrzonym stanowisku. Warto zaproponować sąsiadowi wysadzenie, podarować sadzonki (wówczas wybieramy najładniejsze!), zachęcić dzieci do pielęgnacji „własnej lipki”, itp.

Jeśli zdecydujemy się na wyhodowanie lipy np. krymskiej, kwietnej czy amerykańskiej – warto wcześniej zakupić tzw. drzewko mateczne. O takie drzewko warto specjalnie zadbać, a dla otrzymania pięknych zrazów konieczne jest coroczne przycinanie – dość intensywne.

Z rozmów telefonicznych, np. szkółka Arboretum w Zielonce – siewki 2 – letnie drobnolistnej i szerokolistnej 45gr/szt; Arboretum w Rogowie – brak siewek, lipy drobnolistne w pojemnikach 3l – 6 zł, szkółka Hajda (Jastrowie) – siewki i większe drzewka 9 – 15 zł. Warto zauważyć, iż szkółka ma plantację nasienną lipy drobnolistnej założoną w 1987r. w ilości około 1400 szt. należących do 33 klonów. Szkółki leśne produkują również inne gatunki drzew, w tym klony, jawory itd.

Widzę potrzebę włączenia się PZP, a specjalnie WZP w Łodzi, do podjęcia działania celem zachowania matecznika lip doboru IBL-owskiego w drodze uznania za pomnik przyrody, względnie zobligowanie renomowanej szkółki do założenia powtarzalnego matecznika. Nie wolno stracić tegoż dorobku!