Ciekawostki pożytkowe

Pokonując Dużą Pętlę nad Soliną napotkałem ładną pasiekę i pracującego w niej pszczelarza. Nie przepuściłem okazji aby porozmawiać, w szczególności o pożytkach. Sympatyczny Pan Piotr uraczył mnie opowieścią o pożytku spadziowym – dominującym – w jego terenie. Otóż przed dwoma laty (1975) czekał na spadź, nie pojawiła się. Smętny zaczął żniwa, zaprzęgał konie do snopowiązałki i do pracy. Dosłownie po kilku dniach na pole przyszedł sąsiad „Piotrek, zostawiaj żniwa i biegnij do pszczół”. Pan Piotr potraktował tę wiadomość jako kiepski żart, ale jakoś trudno było mu wytrzymać z ciekawości, wcześniej zjechał na obiad i najpierw rzucił okiem na pasiekę. Pszczoły siedziały na wylotkach, nie było żadnego ruch, już złorzeczył sąsiadowi, zajrzał do nadstawki – plastry zalane i poszyte. Takiego miodobrania od dawna nie pamiętał, takie są uroki pożytku spadziowego.
Pewnego roku – jedyny raz – spółdzielnia produkcyjna zasiała grykę w odległości 4 kilometrów, połakomiłem się  i podwiozłem 20 uli. W odległości ok 1 km była również sródpolna aleja lipowa. Obie rośliny kwiknęły, po tygodniu jadę zobaczyć kolorystykę miodu. W pasiece cisza, na wylotkach ospałe pszczoły i coś bielącego się. Po zajrzeniu do kilku uli przerażenie – kompletna pustka, w gniazdach niezasklepiony czerw, wywlekane na zewnętrz poczwarki. Wieczorem powrót na pasieczysko i odwrotne karminie. Udało się jeszcze uratować rodziny.
Drogą korespondencji wyprosiłem spotkanie w Siejniku u p. Ostrowskiej około 20 czerwca, jako że w tym czasie nie ma wyjazdu (1976). Pojechałem 23-go, po męczącej podróży miła pogawędka przy imieninowej kawie w sporym gronie przyjaciół Solenizantki. Około północy Gospodyni przeprasza – musi choć godzinkę przespać się, gdyż o drugiej w nocy ładują pszczoły, wiozą na pożytek – obficie zakwita akacja. Zdziwienie – wyjechałem z domu po akacjowym miodobraniu.
Sezon 2011 zaskakiwał niespodziankami. Rozwój rodzin pomyślny, 15 kwietnia zakwitają klony, kolejno tarnina, czereśnie, 24 mniszek i jawor. Radość – będzie udany sezon – akacja ukazuje obfitość pąków, lipy również prezentują liczne pączki. Cały czas susza, 29 słabo ale zakwita rzepak. 4 maja przymrozek -7. Kompletnie przemrożona akacje i lipy, koniec marzeń. Dwukrotne podejście do likwidacji nadstawek i powrót z uwagi na niespodziewany pożytek. W sumie dobry sezon.