Miesięczne archiwum: Sierpień 2013

Zabawne zdarzenie

Przed laty koleżanka z pracy poprosiła o informację o możliwości zakupu miodu przez Jej Teścia.

Zgodnie z moim zwyczajem podałem rodzaj opakowania, wagę i cenę. W owym czasie używałem słoików litrowych o kwadratowej podstawie i wadze miodu 1,5 kg z „górką”. W umówionym dniu przyjeżdżają Państwo Teściowie, pan – poznański jubiler – wyjmuje z teczki wagę elektroniczną Czytaj dalej

Polskie piśmiennictwo pszczelarskie

Od początku pszczelarzenia interesowałem się literaturą pszczelarską. Aktualnie wydawane pozycje nabywałem na bieżąco. Zafascynowała mnie przypadkowo pozyskana informacja o ciekawych zabudowach plastrów, np. ruiny zamku w Chęcinach, stąd poszukiwania starszych wydawnictw. Bakcyl chwycił.

Około 1960 r. nawiązałem kontakt z kolegą Henrykiem Fijałkowskim, a następnie w późniejszym czasie z kolegą Czesławem Jungiem. W miarę powiększania księgozbiorów zaczął kiełkować pomysł zmontowania alfabetycznego spisu polskiego piśmiennictwa pszczelarskiego Czytaj dalej

Pan Wojciech

Moja przygoda z pszczołami zaczęła się w 1951 roku wraz z podjęciem pracy w wiejskiej szkole w Wierzonce. Na terenie przyszkolnym stało kilka uli – resztka po wyprzedawanej pasiece. Opiekę sprawował przebywający we wsi Pan Wojciech. Nabyłem jedną rodzinę pszczelą w starym ulu. O pszczołach wiedziałem tyle, iż są pożytecznymi owadami, a pszczelarz to nie byle kto, to osobistość. Podziwiałem Pana Wojciecha Czytaj dalej

Trzeba czytać!

Na przełomie lat 60/70 dość często bywałem w Sielinku. W czasie poszczególnych spotkań starałem się pozyskać maksymalną wiedzę na konkretny jednostkowy temat. Na jednym ze spotkań drążyłem temat przerobu suszu. Nieoficjalnie wiedziałem, że p. dr Kalinowski posiada na swój użytek aparaturę do ekstrakcji wosku. Któreś z konkretnych pytań, zadane przy grupie pszczelarzy, zdenerwowało p. Kalinowskiego i zirytowany odpowiedział > Kolego, trzeba czytać < Miał w pełni rację. Dodam od siebie, iż w przeszłości w szkole podstawowej funkcjonowało pojęcie czytania ze zrozumieniem. Wielu z nas ma obecnie z powyższym trudności.

Wspomnienie o Redaktorze Ekoradia

Kontakt z p. Andrzejem Zalewskim nawiązałem w połowie lat 90-tych przy okazji montowania kolekcji lip, w ostatnich latach nastąpiło wyraźne zacieśnienie. W wachlarzu zainteresowań Pana Redaktora znalazło się poczesne miejsce dla pszczelarstwa. W swoich audycjach mówił o dobrym polskim miodzie, o przejawach życia pszczół w poszczególnych porach roku, informował o ważniejszych spotkaniach itp. W naszych kontaktach telefonicznych często pytał o zachowanie pszczół w konkretnych sytuacjach, o zbiorach miodu, roślinności. Znacznie wcześniej niż informowały nasze środki przekazu podekscytowany zadzwonił z wiadomością o masowym ginięciu pszczół w Stanach Zjednoczonych, innym razem informował o braku miodu w sklepach w Toronto. W czasie ostatniej rozmowy w czerwcu zapytał jak to jest z Kamianną z Domem Pszczelarza. Ponieważ w tym momencie nie miałem pełnej jasności w tej kwestii – obiecałem rozeznanie i przekazanie wyczerpującej informacji. Nie zdążyłem. Czytaj dalej